Transkrypcja
Dzień dobry, dzień dobry.
Chwilę mnie nie było, bo ogarniam wszystko naraz, ale dzisiaj wracam z krótkim tematem o basenie. Wszyscy mają basen, mam i ja. Tomek Żyłka jest trochę winny temu zakupowi, choć finalnie kupiłem zdecydowanie mniejszy zestaw.
Sam basen kosztował około 244-250 zł i ma 4 metry sześcienne wody. Według mnie to świetna sprawa. Przy okazji innych zakupów w Leroy dostałem kupon rabatowy i dzięki temu kupiłem pompę, która normalnie kosztowała około 650 zł. Logika zakupowa jak najbardziej zachowana – dodatki wyszły drożej niż sam basen.
Sezon basenowy powoli się kończy, a ja dopiero eksperymentuję i bawię się całym układem. Chciałem pokazać Wam prosty sposób grzania wody. Mamy drugi dzień września i w basenie jest około 24-25 stopni, czyli temperatura jeszcze przyjemna do pływania.
Układ działa tak: jest rurka i mała pompka 12 V o mocy około 18 W, z przepływem mniej więcej 3-4 litry na minutę. To pompka typu kamperowego/żaglówkowego. Potrafi długo pracować i nie ma dramatu, kiedy chwilowo popracuje na sucho – a zdarzało mi się, że wąż wyskoczył z mocowania.
Do tego dokupiłem czarny wąż półcalowy do nawadniania ogrodu i rozłożyłem go na agrowłókninie. Całość jest zrobiona trochę partyzancko, ale działa i nie przecieka. Łącznie wyszło około 120-130 metrów węża.
Efekt jest taki, że przy temperaturze wody w basenie około 24 stopni, z rury na wyjściu leci woda o temperaturze około 29 stopni. Czyli podgrzewanie przepływowe daje realny efekt.
Koszty orientacyjnie: pompka około 110 zł, zasilacz 12 V około 40-50 zł, wąż 50 m około 69 zł i potrzebne były dwa odcinki (plus miałem pół odcinka), do tego kawałek agrowłókniny i trochę pracy. W praktyce taki zestaw potrafi podnieść temperaturę przepływowo o 4-5 stopni.
W dzień jak dzisiaj – ciepło, ale z lekkim zachmurzeniem – daje to mniej więcej 1,5 stopnia wzrostu temperatury basenu. Przy pełnym słońcu i temperaturach 30-32 stopnie uzyskiwałem około 3 stopnie wzrostu od rana do późnego popołudnia. Po kilku bardzo ciepłych dniach woda w basenie dochodziła nawet do 30 stopni.
Jeśli ktoś ma dostęp do heatpipe’ów w dobrej cenie, to wydajność pewnie będzie jeszcze lepsza. Ale jako tani i prosty sposób ogrzewania basenu ten patent spokojnie daje radę.
Na dzisiaj tyle. W najbliższych dniach spróbuję dokończyć temat ESP32 i podzielić się opinią o Pstryku, bo właśnie zacząłem z niego korzystać. Do zobaczenia w kolejnym odcinku, cześć.
🎬 Oglądaj na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=HsGWxQTeJRQ
📺 Subskrybuj: https://www.youtube.com/@NieCodziennyMajsterkuje
Chcesz wesprzeć kanał?
Jeśli moje filmy są dla Ciebie wartościowe, możesz postawić mi kawę lub wesprzeć przez PayPal — to pomaga mi tworzyć kolejne odcinki: