Menu Zamknij

Rozbudowa magazynu

Transkrypcja

Dzień dobry, dzień dobry, no w sumie to dla mnie dobry wieczór, godzina 23. 30, a ja dzisiaj chciałem zrobić mały update, nie update, upgrade, tak, upgrade tegoż magazynu, to jest mój magazyn, który tutaj dzielnie już pracuje ponad rok, jestem z niego bardzo zadowolony. Nie mam żadnych zastrzeżeń, na ogniwach EVE trochę się obudowa zepsuła, ale to nic, same ogniwa pracują sobie na dosyć spokojnie, bo tutaj też miałem swego czasu, zwróconą uwagę, dlaczego w tym miejscu to jest zapięte tylko i wyłącznie na jeden przewód, a no dlatego mogę wam powiedzieć, że BMS ten jest na 200A, natomiast ja sobie ustawiłem tak delikatnie 80A pracuje całość, więc skoro to jest połowa, zaledwie, to na pół kabla może sobie lecieć.

W chwili obecnej wskoczyłem na Pstryka, odnośnie Pstryka będę chciał się też wypowiedzieć parę słów, ale to nie dziś, natomiast dzisiaj chciałem się zabrać za upgrade tegoż magazynu, bo jak widzicie tutaj czekają już kolejne ogniwa, akurat nie wszystkie, ale część z nich zostanie stąd przetransferowana tu. Czyli będzie powiększanie magazynu, będzie powiększanie magazynu, a w jaki sposób? Można na kilka różnych sposobów powiększać magazyn, można zrobić w ten sposób, że się kupuje całą obudowę, ładuje takie dwa paski np.

do obudowy, do nowego BMSa i to zapinamy jako oddzielny magazyn, odpalamy połączenie plus do plusa, minus do minusa, połączamy całość do falownika, a dalej odpalamy to poprzez jakąś komunikację, chyba, że nie mamy komunikacji, tylko korzystamy tylko i wyłącznie ze sterowania napięciowego, natomiast u mnie będzie to wyglądało trochę inaczej, bo ten magazyn zamierzam cały rozłożyć, te ogniwa wyciągnę i będziemy robili tutaj taką modyfikację, że zamiast jednego ogniwa takiego, 280, to tutaj wylądują w tym miejscu tak jakby dwa ogniwa i wtedy nie będzie 280, tylko będzie 280 plus 280, czyli będzie znowu 16 S, 16 w szeregu, ale tym razem po 2 P, czyli po dwa równolegle. Więc po prostu połączę dwa ogniwa, połączone do następnych dwóch ogniw, połączone do następnych dwóch ogniw, dzięki czemu obsłuży mi to tylko jeden BMS, co mi to daje i czego mi to nie daje. Jeżeli połączę w ten sposób, to na pewno mi to da, że nie będę musiał stosować drugiego BMSa, jeżeli nie mam drugiego BMSa, to mam troszeczkę niższe koszty, natomiast ma to taką wadę, że może brakować mi mocy.

No bo skoro tutaj mamy 200 Amper, 200 Amper teoretycznie na tych 50 Pi razy oko woltach to jest 10 Kilo, 10 Kilo można by było wyciągać z tego, ale znowu falownik, który mi tutaj sobie dynda to jest zaledwie 6 Kilo mocy, więc i tak nie jestem w stanie tego obsłużyć w pełni, więc nie ma sensu, żebym stosował drugi BMS, drugą komunikację, komplikował to zdecydowanie bardziej. W chwili obecnej zrobię właśnie połączenie nowych ogniw z ogniwami używanymi, przy czym będzie nowe z używanym, nowe z używanym, nowe z używanym, dzięki czemu ten magazyn będzie sobie równo pracował. W chwili obecnej ja wystartowałem z ładowaniem, ładujemy w tej chwili z sieci, potrzebuję jeszcze złapać prawdopodobnie około godziny, żeby się tutaj podładowały te ogniwa, gdy się naładują to zaczynam demolkę tego.

Rozkładam, całość wyląduje na tej platformie, będę musiał się zastanowić jak to zrobić, żeby to chociaż lekko skompresowane było, tym bardziej, tym bardziej, ponieważ ta obudowa widać, że nie jest nigdzie spuchnięta, tutaj po prostu przeciągnąłem tą śrubę, ale nie ma nic takiego przy tym obciążeniu ogniw, żeby coś się miało z nimi dziać. Jeżeli takie pojedyncze ogniwo jest ładowane maksymalnie 80 Amperami, rozładowane powiedzmy, że setką, to jeżeli będą tutaj dwa ogniwa, to będzie na ogniwo wychodziło 40 do 50 Amper. Podejrzewam, że przy tym obciążeniu ogniw, to ja mógłbym sobie spokojnie nawet ich nie kompresować i nic by się tam nie stało, natomiast sama kompresja jest tutaj też wymagana, bo jeżeli nawet one odrobinkę będą pracowały, to wtedy będą sobie pracowały na busbarach.

Widzicie mniej więcej jaki jest plan, realizację rozpoczynam zaraz, film nie wiem ile potrwa, pewnie troszeczkę krócej aniżeli ja to będę w sumie wszystko robił, na razie się biorę za rozkładanie tego magazynu i w międzyczasie będę jeszcze prezentował jak to wygląda. 12 godzin później, ale to nie dlatego, że przez 12 godzin z tym pracowałem, po prostu trzeba było przyciąć komara. Układ rozpięty, na razie mamy kabelki, najpierw wypinamy, później wypinamy minusik, żeby BMS się nam nie próbowało samemu włączać, pierwsze kable, drugie kabelki do BMS, tutaj trzeci i mamy też czwarty.

Teraz najważniejsze do tego nie pomieszać, co tutaj mamy, tu mamy, słabo widoczne, to jest czwóreczka od temperatury, tu jest trójeczka, tutaj mamy dwójeczkę, nie złapie ostrości, złapała ostrość, dwójeczka i mamy jeszcze jedynkę. I w tej kolejności trzeba, czyli zaczynamy od minusa, bo minus leci pierwszy do baterii i od tego miejsca zaczynamy również pinanie, czyli mamy B0, jest od minusa, lecimy aż do plusa. Teraz pora na rozebranie tego.

Kilka minut później, mamy całość rozpiętą, powypinane, buzbary również powypinane, obudowa będzie musiała być lekko zmieniona, tu jest naklejeczka, jestem zadowolony z tego i fajnie to pracowało. Oglądałem sobie te ogniwa teraz, one są praktycznie jak nowki, poza tym, że zakurzone dosyć solidnie, żadnych brzuszków, żadnych uszkodzeń, nic nie widać, żeby cokolwiek się z nimi działo, wszystko ładnie, dobrze pracowało, napięcia stabilne, więc dokładając część z tych będzie chyba dobrze. Jak to poukładam?

Jeszcze nie wiem, bo muszę znaleźć jakieś miejsce, prawdopodobnie tak, 16 stąd wyleci i tutaj będę je zakładał, będę je jakoś łączył po dwie sztuki, trochę będzie z tym zabawy, żeby to połączyć, bo na szczęście mam trochę zapasowych buzbarów, bo to chyba będzie musiało wyglądać tak. Minus do minusa, tutaj plus do plusa, no wskakuj. Jak założę te przekładki to powinno być lepiej, takie coś, później zrobię dokładnie to samo na kolejnym, tylko w tym miejscu, żeby to teraz połączyć, to ja powinienem połączyć plus z minusem, czyli te dwa muszę obrócić.

I tak będzie trzeba zrobić, jedną ręką będzie to ciężko zrobić, ale spróbujemy, to idzie w ten sposób, to idzie też w ten sposób, i teraz znowu zakładamy. Dobra, i teraz tak, minus do minusa, plus do plusa, i teraz jeżeli będę zaczynał od minusa, czyli tutaj sobie zapnę pierwszy przewód, który idzie bezpośrednio z WMS, on wskoczy tu i później ten plus połącza razem z tym minusem, czyli będziemy mieli jedno duże ogniwo, 3, 3V, pojemności 560Ah, połączenie do tego, później te dwa są połączone razem, czyli te łączę z tymi kolejnymi dwoma, i tak po dwa, po dwa, po dwa, i będzie trzeba w ten sposób to zrobić. Oczywiście te dwa muszę znowu obrócić, te zostają, później te minus z plusem będzie OK, ale znowu te dwa będę musiał obrócić, te pozostaną i znowu te będę musiał obrócić, pojadę tym tu do połączenia, i tak po kolei, i tak po kolei, gdzie na końcu w tym miejscu już widzę, że skoro tutaj zaczynałem od plusa, to będę kończył w tym miejscu, tylko że te dwie będę musiał obrócić i tutaj powinienem mieć plus.

Na wyjściu będzie te 56V, pierwa za około 51V, 56V napięcie, natomiast cała pojemność będzie 580Ah, 560Ah, czyli razem, no właśnie, prawie 30kWh. Trochę prywatny dalej, trochę godzin później, walczymy tutaj z tematem składania magazynu kolejnego, to znaczy składania tego co ma być połączonym, podwójnym magazynem, i tutaj kilka słów na ten temat zaraz powiem. Tu mam odłożonych 16 ogniw, które lecą do kolejnego magazynu dla klienta, natomiast tutaj jest mój magazyn, teraz jakby ktoś chciał się dobrze poprzyglądać, to mamy tak, świeże, niezakurzone, zakurzone, niezakurzone, zakurzone, niezakurzone, zakurzone, i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.

I tutaj zaczynamy od plusa, tak, tu mamy plusy, tu mamy minusy, tu mamy plusy, tu mamy minusy, i teraz jak będzie to podłączone? Wyjdziemy stąd, tu będzie minus, B0, i tu mamy jedną baterię, plus z plusem, minus z minusem, czyli mamy 3, 3V, natomiast łączna pojemność to jest 280 plus 280, czyli razem powinno być około 565V. Tak, tu będzie połączenie, mamy plus do minusa, czyli tutaj już razem będziemy mieli 3, 3 plus 3, 3 to będzie 6, 6V, tak mniej więcej, i znowu tutaj mamy dwie baterijki połączone ze sobą, dwa ogniwa dla porystów językowych, i będziemy jechali stąd dalej.

Teraz będzie można w sumie tak tu wyskoczyć do tego miejsca, czyli tak tu połączenie, później możemy zrobić tutaj na przykład plus do minusa, później możemy zrobić tutaj połączenie, tutaj następne połączenie, tutaj kolejne, ważne żeby było plus z minusem, plus z minusem, i tak sobie będziemy jechali, jechali, jechali takiego węża, albo ewentualnie można też zrobić tak, że zaczniemy od tego minusa, wtedy tu łączymy się ten plus z minusem, później mamy ten plus z minusem, ten plus z minusem, i tak znowu w tą stronę, później w tą, później w tą, i tak dalej. Kto co woli, nie ma znaczenia, chodzi o to, żeby nie popieprzyć, ale jeszcze tak zwrócę uwagę, jakbyście czasem robili, mogą być na przykład troszeczkę zbyt duże różnice napięć, ja sobie wolę tam wyrównać je na tyle, na ile można, czyli łączymy wszystkie plusy, wszystkie minusy razem, pod warunkiem, że te ogniwa są o dosyć podobnych napięciach, bo jeżeli tu będziemy mieli na przykład 3, 5V, a tutaj będziemy mieli 3, 6V, to nie ma znaczenia. Jeżeli będziemy mieli 2, 7V, to te ogniwa będą próbowały się maksymalnie wyrównać napięciami, a tak duże napięcie może spowodować, że popłynie bardzo duży prąd i te ogniwa mogą tego prądu puścić, jak wiecie, bardzo dużo, dlatego dobrze jest je wyrównać wcześniej do jednego napięcia dosyć podobnego, tutaj akurat nie mam dużej różnicy, bo jest 3, 27V, a ja jakieś 3, 30V, więc już tak akceptowalnie, ale łączymy sobie na przykład minus, albo plus, w sumie nie ma znaczenia i żeby się nie okazało, że zbyt duży prądy, to ja proponuję najpierw cienki kabelek, bo cienki kabelek, jeżeli przyłożycie tutaj, aby się okazało, że jednak tego prądu pójdzie za dużo, to Wam go przepali, albo ewentualnie, żeby nic nie popieprzyć, nie zakładamy od razu na otwory, bo jeżeli się jebniemy z tym, co w jakiej kolejności, na przykład plus z minusem połączymy, jakieś zwarcie zrobimy, cokolwiek, to my tego nie ściągniemy, tego buzzbara nie ściągniemy, on po prostu się wytopi nam tutaj, dlatego proponuję tak przyłożyć, puknąć sobie ze dwa razy, czy coś nie iskrzy, nie grzeje się i jeżeli jest wszystko ok, czyli sprawdziliśmy jeszcze, oczywiście przed takim puknięciem już powinniśmy sprawdzić, natomiast lepiej sobie na spokojnie jeszcze to zweryfikować w taki sposób, bo jeżeli tak jak mówię, założymy tutaj, one nam się mogą zespawać i będziemy mieli tutaj duży problem.

Zobaczymy, czy to jest dobre rozwiązanie, bo pojemność fajnie rośnie, natomiast mocy nie jesteśmy w stanie zwiększyć w ten sposób, bo będzie nas blokował BMS, natomiast mi to akurat nie przeszkadza, tak jak mówiłem wcześniej, że falowniki tak mniej więcej nie puści. Można tutaj łącząc w ten sposób, już zaczynają się robić nieco schody, no właśnie, tutaj jeszcze, jest dobrze, nie pomyliłem się, dobra, wracając do wątku, jest tutaj taki mały problem, bo jeżeli byśmy na przykład chcieli łączyć w ten sposób ogniwa i tutaj na przykład będziemy łączyli, plus, minus, tutaj zwarcie nie zrobię, ale zobaczcie. Tu jest problem ze złapaniem właściwego busbara i trzeba już coś sztukować, gdzieś tam znalazłem jeszcze takie busbary i one będą zdecydowanie bardziej tutaj pasowały, teraz przykładamy i możemy w ten sposób założyć i to już będzie całkiem dobrze.

Muszę znaleźć takie busbary, mam ich troszeczkę więcej i sobie będę po kolei łączył, tutaj mam połączone plusy, czyli tutaj następnie wrzucę w to miejsce, później tu poleci w to miejsce, później tu poleci w to miejsce, tu się zapnę i tak będę sobie po kolei jechał. Kolejny dzień, kolejnych parę minut, spokojnie, bo akurat weekend był, trzeba było skorzystać z tego szczęścia i teraz odnośnie łączenia. Co my tutaj mamy?

Mamy minus, więc można by było pojechać tak, wskazywałem wcześniej, że jedziemy pyk, pyk, pyk, pyk, pyk, pyk, o tak, ale to mi wtedy wychodzi po zewnętrznej i musiałbym albo z tego, albo z tego terminala do tego miejsca się przełączać, albo do tego. Znalazłem takie busbary, które miałem gdzieś z jakichś innych wcześniejszych ogniw, których nie wykorzystywałem, dlatego też inaczej, wyjechałem sobie od środka, bo i tak tutaj plus z minusem będą musiały być połączone i w ten sposób jedziemy pyk, pyk, pyk, pyk i zaczniemy od tej baterii, tutaj będziemy mieli terminal minus, czyli tutaj się wepniemy do BMSa, tutaj się wepniemy bezpośrednio już do falownika, oczywiście przez zabezpieczenie i dzięki temu będziemy mieli tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak i tak samo, tutaj jeden terminal, tutaj drugi terminal i będzie połączenie. Tu już jest duża ilość energii, dlatego trzeba uważać, dwa, trzy razy sprawdzać i oczywiście przy próbie łączenia, oczywiście próbujemy w ten sposób, bo w razie czego to będzie dla nas zdecydowanie mniej bolesne.

No i dużo jest też takich pierdółek, które pojawiają się dosyć systematycznie, zobaczcie tutaj w tym miejscu, gdy taki busbar sobie na tym leży, to w tym miejscu pod moim palcem wskazującym znajduje się kawałeczek izolacji na tym busbarze i nie byłoby dobrego przylegania. Tutaj już temat poprawiony, w jaki sposób, po prostu taki busbar jest już, no właśnie, lekko oskalpowany, ten u góry jest przycięty, ten na dole jest jeszcze nie przycięty. Bez tego mogłoby się okazać, że nie będzie dobrego styku, ponieważ ten busbar, o właśnie, jakby się opierał, to on mógłby się opierać tymi stykami, o w ten sposób i nie byłoby dobrego styku.

Warto zwracać uwagę na takie rzeczy. A kolejny etap, kolejne wiadro podpowiedzi, więc co my tutaj mamy, mamy BMS-a, który ma po kolei złącza do kabelków, czyli do poszczególnych ogniw i w sumie mówię też o tym, bo sam się walnąłem przed chwilą, a już wam mówię dokładnie w którym miejscu. Mamy tak, mamy pierwszy kabelek, tu mamy drugi kabelek, troszeczkę tutaj mało jest miejsca, jest trzeci kabelek, gdzieś tu jest, o nie, tu jest trzeci, a tamten był czwarty, ten trzeci to był czwarty, tak, pierwsi będą ostatnimi, a trzeci będą czwartymi, bo to taki nieśmieszny żart.

Dobra, mamy pierwszy kabelek i teraz nie mam instrukcji, bo nie wiem gdzie jest, bo już to robiłem, bo i tak trzeba sprawdzać za każdym razem czy się nie pomyliliśmy. I teraz tak, wtyczka wygląda w ten sposób, czyli z tej strony mam tutaj gniazdo, to znaczy ten taki zaczep dodatkowy, podchodzę sobie do tego, sprawdzam, czyli to powinno być w ten sposób wciśnięte, czyli jest prawidłowo, NT1 i GND, a później mamy B0, B1, B2 itd. , czyli batery minus i tak po kolei jedziemy od tego pierwszego.

No i sobie zaczynamy z tego miejsca, pierwszy mamy B0, czyli podłączamy do B0, później mamy B1, tutaj akurat u mnie z tej strony, nie ma znaczenia czy tutaj wypniemy, czy tutaj wypniemy, ważne żeby było zapięte na którymś z tych zacisków, później B2, B3, B4 i gdy mamy to wszystko, to w B0 wsadzamy jedną sondę multimetru, ciężko zrobić jedną ręką, mamy już pomiar woltów, bierzemy sobie sondę, bierzemy sobie taki kabelek, chyba tego nie jestem w stanie ogarnąć w ten sposób, bierzemy sobie taki jeden kabelek, troszeczkę tutaj pokręcimy, mamy kabelek, teraz ten kabelek, pakujemy jedną sondę w B0, a drugą sondę czerwoną i tak już nie mam szansy zrobić jedną ręką, pasowało by mieć Z2 albo Z3, a drugą sondę by pasowało wbić do tego następnego na samym środku, czyli na prawo od sondy czarnej. Po biciu powinniśmy mieć na ogniwo pierwszego, później robimy to samo z drugim, z trzecim, z czwartym, z piątym, czyli po kolei zostajemy tutaj na B0, będzie więcej sprzątania i jedziemy po kolei, natomiast później, żeby się nie zamieszać, żeby sprawdzić, czy na pewno te dobrze przewody podłączyliśmy, bierzemy wtyczkę numer 2 i teraz tak, tutaj zostawiamy sobie w tym B0 czarny, a do tamtej wtyczki jedziemy po kolei i powinno nam to napięcie wzrastać o 3, 3 tak średnio na każdym ogniwie, czyli na końcu dojeżdżamy do 52, i tak sprawdzamy właśnie z pierwszej wtyczki, z drugiej, później z trzeciej i z czwartej, jeżeli to nam wszystko prawidłowo wskakuje, to znaczy, że prawidłowo podbiliśmy te kabelki. Oczywiście ja się pomyliłem i zacząłem to zliczać od tej strony, od prawej strony, co by było jakbym to podłączył?

No i prawdopodobnie spaliłbym BMS-a. Warto takie rzeczy zrobić 2-3 razy, żeby nie mieć niespodzianki. A jeszcze, a propos niespodzianek, tutaj znalazłem niespodziankę, którą pomyliłem przy próbie założenia i tak chciałem założyć, widać, że tutaj jest lekko wyspawane z jednej i z drugiej strony.

Dobrze, że nie trafiłem w otwory, bo mógłbym mieć troszeczkę większy problem. Dlatego właśnie też w ten sposób, że po prostu przykładam sobie do śrubki z jednej strony, znaczy do gwintu, lekkie puknięcie, w razie czego powinienem jeszcze zdążyć to wyszarpnąć tak, żeby się nie zespawało. No i co?

No i kolejne kroki. Kolejne kroki są takie, że podłączamy to wszystko. Skoro wpięliśmy to tutaj, jedna, druga, trzecia, czwarta wtyczka i w tym miejscu nic się nie dymi, to znaczy, że jest pewien sukces.

W takim wypadku możemy sobie podłączyć ten przewód, który prowadzi do batery plus, jest to zasilanie po prostu BMSa, no bo mamy baterę minus, która wchodzi grubym kablem, a baterę plus potrzebujemy tutaj pełnego napięcia, żeby on miał do czego tam wszystkiego równać, miał zaślanie pewnie na tą logikę, bo podejrzewam, że to jest pomiędzy tym i tym. Raczej nie bierze z pojedynczego ogniwa, tak mi się wydaje. Nie wiem jaka jest dokładnie budowa w środku, nie będę nawet udawał, że wiem.

Natomiast tutaj mamy ten jeden przewód, zapinamy go sobie tutaj razem z tym ostatnim przewodem. On chyba tutaj wchodzi jako B16, to jest wtedy plus i tutaj mamy dokładnie dwa przewody. Natomiast po drugiej stronie busbara zapiąłem sobie już plus, plus idzie na zabezpieczenie do RBK, natomiast tutaj mamy minus i minus sobie wchodzi pyk do BMSa.

I jeżeli to nam nie wybuchło, nie zaczęło się dymić ani nic, bierzemy wyłączniczek, naciskamy wyłączniczek, czekamy aż się uruchomi BMS i wtedy, jeżeli mamy komunikację, ja komunikację mam, sprawdzam sobie na solarassistancie. Sprawdzam sobie też na falowniku. Falownik w tej chwili wskazał, że jest stan baterii 73%.

Podejrzewam, że szukuje na zapisane, że to było 73% wcześniej, natomiast żeby teraz ustalić 100%, trzeba go będzie po prostu naładować pod korek. Tutaj chwilowo większe zużycie, bo ładujemy samochód. Jak się ładuje?

O samochodzie też będzie parę słów, ale to nie w tym filmie. No i co? No i jeżeli on widzi, że mamy baterię, teraz ja już pobieram prąd, ale jeszcze przed chwilą był tylko stan naładowania, natomiast nie pobierał.

Pierwsze, co ja sobie robię, żeby też nie było jakiegoś dużego obciążenia, w solarassistancie zmniejszam ładowanie, rozładowanie na 10A. Na początek, żeby sprawdzić, czy się po prostu nic nie wysypało. Jak to jest zrobione?

Zapinam RBK i wtedy, jeżeli on się włączy, a ja bym coś tutaj spieprzył, czegoś nie dokręcił, to powinienem to dosyć szybko wyłapać, bo albo będą spadki napięcia na poszczególnych ogniwach, zaraz mi BMS próbował pokazywać, albo coś, zaczną się robić jakieś bardzo dziwne rzeczy i wtedy falownik zacznie wywalać takie rzeczy. No i później, jak to sobie popracuje parę minut, ja za chwilę to przełączę na troszeczkę więcej, wrzucę sobie tam na 40A, żeby tam pociągnęło te powiedzmy 2-2, 5kW z baterii. Dalej, jeżeli nic się nie będzie działo, to znaczy, że wszystko dobrze dokręciłem.

Na razie dokręcałem w krętarku, nie używałem klucza dynamometrycznego, bo tutaj jest pewna szansa na to, że będę musiał to jeszcze zluzować. A dlaczego? Ponieważ jak widzicie, to sobie te ogniwa tylko i wyłącznie stoją.

Nie mam obudowy na nie, ani nie mam nic. .. O, ten się drzy.

Zawsze mnie zestresuje. To się będzie wyłączał. A nie mam w tej chwili żadnych materiałów, które mógłbym wykorzystać do skompresowania tych ogniw, skompresowania całego tego magazynu.

No tutaj już będzie trzeba troszeczkę pokombinować na tym pająku. No jest jeszcze jeden mały problem, bo myślałem, że tutaj po prostu założę płytę, taką izolowaną, która położy ją na całość, natomiast tutaj kabelki po prostu będą za krótkie. Musiałbym przedłużać te kable.

Będę musiał się zastanowić co z tym zrobić. Na razie po prostu to prawdopodobnie obłożę jakimiś skrzynkami, żeby mi tu żaden zwierzak nie wlazł, zwierzak tudzież dzieci i będę to próbował jakoś później zabezpieczyć. Raz, że ta obudowa poleci do skompresowania, a później jeszcze coś będę próbował na samą górę wrzucić, żeby to zabezpieczyć przed ewentualnym zwarciem.

A na razie co? Na razie to się uruchomiło, mamy już wstępny pobór, leci te 10A, które tam jest ustawione w solar assistancie, więc dobrze. No dobra, na razie będziemy testowali co to się będzie dalej działo.

A tak jeszcze na sam koniec. Małe testy. Tak, podłączone, leżą sobie w takiej formie.

Na razie sprawdzałem czy po prostu nie odlecą. Dzisiaj dosyć mocno wieje, dosyć. Dzisiaj wyjątkowo mocno wieje i tu na szczęście nic się nie dzieje.

Nawet się jakoś specjalnie nie próbowały przesuwać. Znajdują się cały czas w jednym miejscu. Co myślicie?

U Was też tak panele? Się znajdują po prostu w formie leżącej? Jak Wam się to sprawdza?

🎬 Oglądaj na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=ac37qtg3Kt0
📺 Subskrybuj: https://www.youtube.com/@NieCodziennyMajsterkuje


Chcesz wesprzeć kanał?

Jeśli moje filmy są dla Ciebie wartościowe, możesz postawić mi kawę lub wesprzeć przez PayPal — to pomaga mi tworzyć kolejne odcinki:

https://suppi.pl/gpietrzak
💳 https://paypal.me/gpietrzak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *