Menu Zamknij

JK BMS i Home Assistant – monitorowanie magazynu energii cz. 1

Transkrypcja

Dzień dobry, dzień dobry, przychodzę do Was z kolejnym filmem. Dzisiaj chciałem kilka słów powiedzieć na temat jednego ze sposobów na monitorowanie i diagnozowanie magazynów energii. Magazyn akurat u mnie LFP 48V, takie jakie składam.

Także gdyby ktoś coś chciał, pomocy, doradztwa, zapraszam do kontaktu. Natomiast możemy sobie diagnozować nasze ogniwa przy pomocy tegoż miernika. Fajny jest, mierzy nam napięcie, mierzy nam opór wewnętrzny, jest w stanie nam coś nieco powiedzieć na temat kondycji ogniw.

Ale co się okazuje, nie za każdym razem to wszystko nam tak pięknie wyjdzie. Ja się tutaj posiłkuję czymś troszeczkę innym. Już Wam prezentuję.

To jest wykres, który możemy sobie wyrysować przy pomocy Home Assistanta we współpracy z kilkoma innymi po drodze narzędziami. Ale jest nam on w stanie dosyć dobrze zaprezentować, że coś się dzieje z jednym z naszych ogniw. Przeglądając taki wykres, możemy tutaj sobie podejrzeć, że ogniwo numer 14 jest na samej górze.

Nie trzyma właściwych parametrów. I to jest podczas rozładowywania, jak i podczas ładowania. Rozjeżdżają nam się po prostu te napięcia.

Tutaj mamy akurat przykład jednego z magazynów energii, który został przeze mnie złożony. Będziemy reklamowali to jedno ogniwo. Ma w tej chwili 3 miesiące.

Nie powinno się tak zachowywać. Zobaczymy co nam z tej reklamacji wyjdzie. Zobaczymy co nam sprzedający na ten temat powie.

Więc na temat samego procesu reklamacji na pewno coś nieco jeszcze będzie więcej. Zaś nie o tym będzie traktował dzisiejszy film. Tylko będzie traktował o samym Home Assistancie.

Home Assistant, jeżeli ktoś z Was jeszcze nie wie, jest to całe narzędzie, cały zestaw narzędzi. Cały system operacyjny, który pozwoli nam zarządzać naszym inteligentnym domem. Zaś jedna z funkcji jego jest taka, że pozwala nam łączyć się z innymi elementami różnych systemów, różnych aplikacji, różnych narzędzi.

I tutaj mamy przykład takiego połączenia, gdzie JKBMS, który jest zastosowany w naszym magazynie energii, jest przy pomocy ESP32 połączony z naszym Home Assistantem. U mnie to akurat tak troszeczkę w formie pająka jeszcze jest. W planach jest obudowa, którą mam zamiar wydrukować.

Natomiast u klienta, u którego się znajdują cztery magazyny energii w tej chwili już, również są takie podłączone do Home Assistanta i właśnie stamtąd ten wykres był. ESP32 to jest taka dosyć uniwersalna platforma, która pozwoli nam zaprogramować się, jak również pozwoli nam łączyć się poprzez Bluetooth oraz poprzez Wi-Fi pomiędzy różnymi systemami. Tutaj mamy właśnie poprzez połączenie z Wi-Fi, mamy połączenie z Home Assistantem, natomiast poprzez Bluetooth jest połączenie z JKBMS.

I od niego dostajemy wszystkie te informacje, które możemy mieć również na naszej aplikacji od JKBMS. Dokładnie te same informacje możemy pozyskać do naszego Home Assistanta i z tamtego poziomu sterować. Ale żeby to wszystko mieć musimy mieć Home Assistanta, więc tutaj wracamy do głównego wątku związanego z dzisiejszym filmem.

Dzisiaj chciałem Wam zaprezentować, jak u mnie to wygląda. Co prawda to nie jest dokładnie sprzęt, z którego ja w chwili obecnej korzystam, bo u mnie cały czas mój Home Assistant działa, natomiast tutaj składam kolejny dla kogoś. I co my tutaj mamy?

Mamy tutaj komputer standardowy X86, który w chwili obecnej chyba ma już ze 12 lat. Jeżeli będzie dbane, czyszczone to prawdopodobnie on pożyje jeszcze kolejnych kilka, kilkanaście lat na upartego. Dzisiaj nic nie powinno z nim złego stać, tym bardziej, że on nie będzie obciążany.

Mamy tutaj standardowo płytę główną z procesorem, zasilacz, jest tam jakiś CD, w sumie można by go było wywalić, jest jakieś połączenie na kartę pamięci, to nam niepotrzebne. Mamy tutaj jeszcze dysk, akurat nowy SSD, 128GB, na nim wyląduje Home Assistant. Dlaczego według mnie to jest lepsze niż Raspberry Pi, na którego można sobie wrzucić Home Assistant’a?

Choćby nawet i ze względu na te dyski, działają troszeczkę szybciej niż większość kart pamięci w jakichś sensownych pieniądzach. I kolejna sprawa, cena takiego zestawu w tej chwili Raspberry Pi, co prawda można kupić za około 200 zł, to mówimy o okolicach kwiecień 2025. Natomiast do tego trzeba jeszcze dokupić kartę pamięci, trzeba do tego dokupić najczęściej jeszcze zasilacz, często jakąś obudowę.

No i zaczyna nam ta cena troszeczkę rosnąć, za taka puszeczka, to jest tak 50 zł za dysk i ten komputer akurat gdzieś tam miałem jakiś zdobyczny, mam jeszcze takich chyba ze 3 albo 4. Ja go sprzedaję za całe 200 zł temu mojemu klientowi, oczywiście jako sprzęt używany. No cóż, tak czy inaczej wyjdzie zdecydowanie taniej i zdecydowanie też szybciej niż na standardowym Raspberry Pi.

Oczywiście możemy pójść w Raspberry Pi, które będzie np. 5 generacji z 8 GB RAM-u, natomiast on już nie będzie kosztował 200 zł, tylko będzie kosztował 500 zł. Natomiast ten procesor co my tutaj mamy to jest i3 4 generacji, bardzo, bardzo ładnie będzie sobie radziła z naszym Home Assistantem.

Teraz szybciutko chciałem Wam zaprezentować jak to mniej więcej wygląda taka instalacja. Bierzemy sobie naszego kompa, do niego pobieramy odpowiedni obraz, znajdziemy go oczywiście na stronie Home Assistanta, szukamy wersji x86. Są różne sposoby instalacji, ja akurat skorzystałem z tego aby pobrać odpowiedni obraz i go bezpośrednio na samym dysku wgrać.

Korzystam z takiej stacji dokującej do dysków, pobieramy ten plik i już Wam pokazuję co będzie dalej. Po pobraniu takiego obrazu korzystam z oprogramowania o nazwie Balena Software i Balena Itcher, jest też instrukcja na tejże stronie i tam sobie wygrywamy ten cały obraz. Po zainstalowaniu tego dysku do komputera, jeszcze tutaj szybkie spojrzenie co to za urządzenie jest, mieliśmy tam informacje o procesorze, o pamięci, możemy sobie przeskoczyć przez kolejne ustawienia związane z naszym urządzeniem, czyli kolejność bootowania.

Ja tutaj jeszcze przeklikuję się przez pozostałe parametry, natomiast dalej jeszcze ustawiam parametr, który jest odpowiedzialny za to, że po zaniku zasilania i po jego powrocie, nasz komputer ma się ponownie włączyć, tak żeby Home Assistant się uruchomił ponownie. I tutaj już mamy pierwszy etap instalacji, jest to część gdy pierwszy raz uruchomimy nasz Home Assistant, on musi przejść przez podstawową konfigurację, dopiero wtedy będziemy mogli go uruchomić. Uruchomić trwa to kilka, kilkanaście minut w zależności od tego jak mamy mocny procesor i jak jest szybki dysk.

Na Raspberry Pi właśnie 20-30 minut, na komputerze typu x86 albo na maszynach wirtualnych trwa to zazwyczaj krócej. Po przejściu całego tego procesu pojawia nam się ekran powitalny, gdzie możemy sobie wprowadzić nazwę naszego użytkownika, nasze imię, wprowadzamy hasło z jakiego chcemy korzystać, no tutaj akurat wprowadziłem takie a nie inne, polecam raczej stosować troszeczkę lepsze, skuteczniejsze hasła. Dalej mamy ciąg dalszy konfiguracji, czyli naszą lokalizację, warto wskazać tą faktyczną naszą lokalizację, gdyż na jej podstawie będzie określana pogoda plus dodatkowych wiele innych funkcji, które nam się mogą przydać w przyszłości.

Jeszcze dane analityczne, jeżeliby ktoś chciał się podzielić z całą fundacją, która się opiekuje Home Assistantem, możemy to włączyć, możemy wyłączyć i na sam początek dostajemy informację, że nasz Home Assistant w naszej sieci lokalnej wygrył zgodne oprogramowania urządzenia, z którymi może się komunikować. Na razie ja pomijam ich integracje, ponieważ są one zintegrowane z moim aktualnym Home Assistantem, a pierwsze uruchomienie, już po wejściu do głównego panelu mamy pierwszy nasz dashboard, który będziemy mogli sobie dalej konfigurować, mamy zakładkę energia, dziennik, historia, czyli te najważniejsze rzeczy, które nam będą potrzebne. W ustawieniach, w integracjach mamy już zaprezentowane te nasze urządzenia, które są w naszej sieci lokalnej, u mnie to jest akurat OctoPrint, z którego korzystam do drukarki 3D, również ESPHome się pojawił, mamy HUA, czyli od Philipsa system związany z oświetleniem, no i tutaj mamy bardzo dużo dodatkowych integracji, które możemy sobie połączyć.

Meteo, pogoda, różnego rodzaju, MQTT nie ma tutaj bezpośrednio swojej integracji, wiem, że np. są integracje różnych marek samochodów, Dacia, BMW, Tesla i tym podobne, można sobie je popodpinać, albo można korzystać z dodatkowego sklepu z dodatkami, gdzie również będziemy mogli wykorzystać jeszcze kolejną całą paczkę następnych integracji, jak również w tym sklepie z dodatkami. Możemy dodać zewnętrzne repozytoria, czyli takie źródła, w których podepniemy sobie jeszcze kolejne dodatki tworzone przez pasjonatów, programistów, którzy tworzą tego typu rozwiązania.

Tutaj prezentuję w tej chwili Nudreda, świetne narzędzie do automatyzowania naszych funkcjonalności, które są w Home Assistant, według mnie zdecydowanie lepsze niż te podstawowe automatyzacje, które są dostępne w ramach samego systemu Home Assistant. Natomiast kwestia kto co lubi. Tutaj już mamy dashboard mojego Home Assistanta.

Pewnie wspominałem już swego czasu na jego temat. U mnie jest dużo rzeczy tutaj zmiennych. W tej chwili mamy przykład tutaj przycisków powiązanych poprzez Zigbee z centralą wentylacyjną.

Poniżej mamy jakieś trzy żaróweczki związane z Philips Huey. Jeszcze niżej jest licznik wody obsługiwany przez software programed radio, chyba tak się to nazywa, czyli przez takiego dongla, który poprzez fale radiowe odbiera z licznika typu apator, a dokładniej z tej nakładki. Właśnie przed chwileczką sprawdzałem, pochwaliłem dosłownie parę sekund temu Nudreda, a się okazuje, że tutaj właśnie Nudred się wysypał i ta automatyzacja mi padła.

Ale to nic, sprawdzę coś prawdopodobnie przy jakiejś aktualizacji. No cóż, czasem tak się zdarza. Dalej mamy poprzez Wi-Fi podłączone gniazdko inteligentne.

Tutaj akurat grzałka do zbiornika z ciepłą wodą. Dalej jest klimatyzacja, jest to cała integracja powiązana właśnie z klimatyzacją LG. Więc tutaj widać kolejny dodatek.

Dalej mamy Akary, czyli Xiaomi Akara, to jest czujnik jakości powietrza, który działa również na Zigbee, który chyba na tej baterii już lata 3 miesiące. Dalej jest 100%, dalej wskazuje wilgotność, temperaturę i ciśnienie atmosferyczne. Dalej czas GPT, integracja, coś sobie sprawdzę, nieważne, koszty prądu, to jest akurat troszeczkę też jakieś tam testy, eksperymenty.

Po prawej stronie jeszcze temat związany z kalendarzem, z oświetleniem zewnętrznym. Dalej mamy OKAP, czyli sterowanie OKAPem właśnie poprzez ESP32. Jest to jedna z integracji.

No i tutaj dalej przez Zigbee sterowanie wyłącznikiem, który się uznajduje w puszce podtynkowej, wyłącznik światła w pokoju. Tutaj poniżej, na samym dole mamy koszt prądu w tym miesiącu, to jest kolejny element stworzony przeze mnie przy pomocy dwóch podliczników i licznika prądu, o którym mówiłem, czyli Zamelmewa. On zlicza w chwili obecnej ile kWh zużyłem w taryfie pierwszej, ile kWh zużyłem w taryfie drugiej, ile wyszło na to pieniędzy, a pod spodem całkowity koszt razem z kosztami związanymi z opłatami abonamentowymi.

Oczywiście to wszystko jest zakodowane tutaj pod spodem, ceny uśrednione na podstawie jednego z ostatnich rachunków. No i on sobie wylicza tak, żeby mniej więcej widzieć co się dzieje z tym rachunkiem, jak to będzie wyglądało pod koniec miesiąca. Dalej mamy energię, czyli coś co w sumie najczęściej przeze mnie jest wykorzystywane do analizowania tego co się dzieje mniej więcej z prądem, jak również moich eksperymentów.

Tutaj jak widać właśnie problem z wodą jest w prawym górnym rogu, nie wskazuje. Natomiast ta integracja się wysypała dwa dni temu, bo jeszcze do dwa dni temu ona mi zliczała ile faktycznie tej wody schodzi. Ale wracamy do tej diagnostyki, o której wcześniej mówiłem.

Wobec tego przychodzimy sobie do zakładki historia i tutaj mam co się dzieje z ogniwami. Tutaj akurat jest jeden z moich magazynów energii, w tej chwili podpięty przez ESP32 i on jest tutaj monitorowany. Natomiast jeżeli sobie w historii podejrzymy ostatnie 3-4 dni, poczekamy aż to się wszystko załaduje, tych danych jednak dosyć dużo jest i możemy podejrzeć co się dzieje z poszczególnymi ogniwami.

Tutaj mamy u mnie ogniwa IW w wersji trzeciej, zakupione prawie rok temu. Jak widać bardzo ładnie, bardzo stabilnie, mało co się rozjeżdża. Tutaj podczas szybkiego ładowania widzę, że była niewielka różnica, ale to jest zazwyczaj 0, 005V, raczej rzadko się zdarza żeby było to więcej.

Balansowanie u mnie jest ustawione akurat na 3, 4V. A tutaj przechodzę właśnie już do samych tych integracji, które mam powiązane. Integracja ESP32, urządzenie bateria 001 i tutaj mam dokładnie to samo co jest w JKBMS.

To oprogramowanie, które jest wgrane na JKBMS, znalazione na GitHub. Ja jeszcze zdążę zaprezentować jak dokładnie je zainstalować, przy czym zrobię to już w następnym filmie. JKBMS dzisiaj można podejrzeć, że pozwala nam na przełączanie dokładnie tych samych funkcjonalności, które są w aplikacji chyba od G-Konga, która służy do sterowania naszym BMS-em.

Tutaj mamy możliwość włączenia, wyłączenia balansowania, ładowania, rozładowywania. Tu są te funkcjonalności powiązane z różnymi rodzajami ogniw, pobieranie informacji, slipy, wszelkiego rodzaju włączenie mat grzewczych. Tak tutaj też można poprzez automatyzację tego sobie dopilnować.

Tutaj również możemy sobie podejrzeć średnie napięcia, czy jest włączone, wyłączone balansowanie, jeżeli tak to jakim prądem jest w danej chwili balansowanie, jaka pojemność została, jakie mamy rezystancje ogniw, jakie mamy napięcia w tej chwili ogniw, w jakim trybie w tej chwili nasz magazyn pracuje, czyli ładowanie, ile cykli zostało wykonanych, moc ładowania, prąd, różnica napięć. 8000 W, całkiem nieźle. Przypominam, jeszcze się nie balansuje w tej chwili.

No i tutaj pozostałe te wszystkie funkcje, które również są dostępne z poziomu aplikacji JK BMS-a. I tutaj oczywiście też możliwość skonfigurowania odpowiednich parametrów. Niestety sam Home Assistant tutaj z czytelnością troszeczkę sobie nie radzi, natomiast jest to typowe dla tych podstawowych paneli, jeżeli byśmy chcieli sobie to wyciągnąć na jakiś inny panel, jesteśmy w stanie poprawić tą czytelność, natomiast możemy to zrobić już poprzez komputer, a nie poprzez aplikację, która jest na Androidzie.

Więc tutaj mamy możliwość również sterowania tym zdalnie. Jeżeli byśmy mieli więcej takich magazynów tutaj wpiętych, to możemy sobie skonfigurować bateria 0. 0, bateria 0.

1 itd. , itd. , itd.

, więc możemy ich połączyć tutaj wiele, oczywiście potrzebujemy wtedy kilku, kilkunastu tych urządzeń ESP. Z tego co widziałem oprogramowanie też pozwala na łączenie się z kilkoma urządzeniami, natomiast podejrzewam, że wtedy nie będą dostępne bardzo dokładnie wszystkie statystyki, z tego względu, że nie ma możliwości, aby jedno urządzenie było połączone z dwoma magazynami energii i pobierało na bieżąco z jednego i z drugiego równolegle wszystkie dane. Więc prawdopodobnie to będzie na zasadzie systematycznego przełączenia się, więc nie będziemy mieli dokładnie wszystkich informacji.

No i gdy mamy takie urządzenie podpięte, oczywiście sam Home Assistant zbiera nam te informacje, tak jak przed chwilą pokazywałem, mamy możliwość przejrzenia sobie dokładniej tych informacji, włączania, wyłączania konkretnych NC, włączania, wyłączania odpowiednich parametrów, które chcemy monitorować. Przykładowo tutaj mamy wykres, w którym znajdują się napięcia. Dosyć wolno to w tej chwili działa, ze względu na to, że tych danych faktycznie jest tutaj dosyć dużo wyświetlonych.

Natomiast na dolnym wykresie mamy aktualną moc, oczywiście skale są dokładnie, znaczy przedziały czasowe są dokładnie te same, więc widzimy, że gdy tutaj napięcie rośnie, to znaczy, że tutaj jakiś tam prąd jest ładowania dosyć stabilny. Tutaj ładowany 1 kW magazyn równo, był uruchomiony akurat od 22 do 2 w nocy, był ładowany w taryfie niższej, po to, żeby w ciągu dnia można było korzystać, bo wiedziałem, że akurat słoneczka będzie mało. Więc w trakcie takiego ładowania jestem w stanie sprawdzić, co się działo z napięciami, jak bardzo one się rozjeżdżały.

W ten sposób możemy sobie podglądać, co się dzieje dokładnie z naszym magazynem. No a gdy już sobie postawimy takiego Home Assistanta, to będziemy mogli do niego podłączać te wszystkie systemy, te wszystkie integracje. Tutaj, co ja tutaj mam?

Mam kilka sztuk ESP, tu jest takie ESP32, właśnie na którym się znajduje ten mój JKBMS, to znaczy ta aplikacja, która się łączy z tym JKBMS-em. Koszt tego typu urządzenia na Allegro w tej chwili około 40 kilku złotych. Są tańsze, wybrałem ten, ponieważ ten miał chyba jeden z mocniejszych procesorów, większa ilość pamięci, eksperymentowałem po prostu, nie wiedziałem dokładnie, co wybrać.

Ma jedną wadę według mnie, standardowe micro USB. Mamy tutaj dosyć podobne, trzeba zwracać uwagę na to, co wybieramy. To nie jest ESP32, to jest ESP8266, czyli tak jakby mniejszy, słabszy brat tego ESP32.

Jest jeszcze ESP8266, ale w takiej wersji zdecydowanie mniejszej i do nich już potrzebujemy takie urządzenia, takie translatory, które pozwolą nam je zaprogramować. To już jest troszeczkę więcej kombinowania, troszeczkę więcej zabawy. Natomiast mają tą poważną zaletę, że są zdecydowanie mniejsze.

Mają też wady w postaci mniejszej ilości sposobów na komunikację, gorsze parametry, wolniejsze procesory, mniejsza ilość pamięci, ale za to też zużywają zdecydowanie mniej energii. I tutaj mamy ESP32 w wersji chyba C2 albo C3, nie pamiętam. Już mniejsze na USB-C i również zdecydowanie mniejsze urządzenia, mniej energożerne, natomiast koszt też jest zdecydowanie wyższy, bo takie można kupić po około 3-4 zł, natomiast takie po około 30 kilka zł.

I w zależności od tego, co my chcemy jako integrację, co sobie zrobić, to odpowiednie urządzenie powinniśmy sobie wybrać. Oczywiście każde z tych urządzeń pozwala nam na podłączanie się przy pomocy tych nóżek do złączy cyfrowych, analogowych, bo i takie i takie są, więc możemy to bardzo fajnie sobie ogarnąć, oprogramować i dużo różnych sposobów na integrację różnych rozwiązań. Ja na przykład na takim jednym urządzeniu mam ogarnięte sterowanie przepustnicą w okapie, tak mi akurat pasowało, a tutaj mamy Raspberry Pi w wersji piątej i to jest już wersja, która ma 8 GB RAM-u.

To urządzenie kosztowało około 500 zł. Czy jest szybsze od takiego komputera stacjonarnego? Tego nie wiem, wydaje mi się, że nie.

Na pewno trochę mniej pamięci zżera, jest też zdecydowanie mniejsze, ale ma też swoje wady, o których wspominałem wcześniej, czyli w porównaniu do takiego zestawu jest to cena, ale ma też wiele plusów. W zależności od tego, co potrzebujemy. Tego typu sprzęt jest dla mnie na przykład wystarczająco praktyczny, ze względu właśnie na ten procesor i dosyć szybki dysk w porównaniu do kart pamięci, które zazwyczaj można władować do tego typu urządzenia, bo karta pamięci o porównywalnych parametrach do tego dysku nie będzie kosztowała tak jak ten dysk 45 zł.

Tylko za taką kartę pamięci 128 GB już będziemy musieli zapłacić ponad 100 zł, więc Raspberry Pi robi się zdecydowanie droższe. Natomiast ten komputer, tak jak mówię, jest to koszt około 250 zł. Mam kilka takich urządzeń.

Są to urządzenia używane, które gdzieś tam mi kiedyś leżały, które gdzieś tam kiedyś zbierałem, dostałem. Jakby ktoś chciał zakupić, mogę odsprzedać. Są w spełni funkcjonalne.

Zazwyczaj to są urządzenia właśnie i3, 3, 2, 4 generacji. Chyba są dwa procesory jeszcze z serii G, też Pentiumy i one mają najczęściej po 4 GB RAMu. Tutaj akurat jest 8 GB RAMu.

Świeżutki nowy dysk, do tego wrzucę. Zainstaluję Home Assistanta i w takiej wersji mogę sprzedać za około 250 zł, gdyby ktoś był zainteresowany. Wrzucę to do paczkomatu, prześlę dalej.

Jak byście chcieli, zapraszam do kontaktu osobistego elektronicznego internetowego ze mną. To mogę takie urządzenia sprzedać na dzisiaj. To tyle.

W kolejnym filmie, nie wiem czy w kolejnym w najbliższym, czy w kolejnym w kolejnym, będzie więcej informacji jak właśnie to skonfigurować, jak to podłączyć, jak to uruchomić i jak połączyć, zintegrować to z Home Assistantem, tak aby to było faktycznie kompletne do takiego połączenia z JK BMS. Gdybyście mieli większą ilość pytań dotyczących Home Assistanta, chętnie się podzielę, zapraszam do komentowania. I tak jeszcze na sam koniec, póki tutaj jesteście, póki słuchacie, zapraszam do subskrybowania, zapraszam do lajkowania.

Wiem, że w tej chwili subskrybentów moich ogląda zaledwie 7%, natomiast 93% osób odwiedzających mój kanał, odwiedzające moje filmy, są osobami, które nie subskrybują mojego kanału, dlatego zachęcam do naciśnięcia teraz przycisku subskrybuj, do zalajkowania, ewentualnie do dislajkowania tego filmu. Zapraszam Was również do komentowania pod filmem. A na dzisiaj to tyle, trzymajcie się, cześć.

🎬 Oglądaj na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=DarE1l_fUG0
📺 Subskrybuj: https://www.youtube.com/@NieCodziennyMajsterkuje


Chcesz wesprzeć kanał?

Jeśli moje filmy są dla Ciebie wartościowe, możesz postawić mi kawę lub wesprzeć przez PayPal — to pomaga mi tworzyć kolejne odcinki:

https://suppi.pl/gpietrzak
💳 https://paypal.me/gpietrzak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *