Menu Zamknij

Dokładam panele do istniejącej instalacji. 4 czy 6? #fotowoltaika #pv #falownik

Dokładam sześć paneli do instalacji, która chodzi już rok, i wszystko idzie w jeden szereg, bo falownik ma tylko jeden MPPT. W tym wpisie pokazuję, jak policzyłem, ile paneli się zmieści w napięciu, dlaczego tańszy panel potrafi obniżyć moc tego, co już wisi, i czemu ostatecznie kupiłem nie te najtańsze z listy. Jest też o konstrukcji z pustaków, na której leżą u mnie panele nieprzykręcone od ponad roku.

🎬 Oglądaj na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=Jxwl5njtxp4
📺 Subskrybuj: https://www.youtube.com/@NieCodziennyMajsterkuje


Chcesz wesprzeć kanał?

Jeśli moje filmy są dla Ciebie wartościowe, możesz postawić mi kawę lub wesprzeć przez PayPal — to pomaga mi tworzyć kolejne odcinki:

https://suppi.pl/gpietrzak
💳 https://paypal.me/gpietrzak
💬 https://t.me/niecodziennymajsterkuje


Transkrypcja

Będzie rozbudowa. Te panele, z tego co pamiętam, dałem w okolicach lipca, sierpnia, wrzesień, nie pamiętam. Generalnie są tu już prawie rok i działają bez problemu.

W tej chwili tak to mniej więcej wygląda. Mamy sześć, czyli teoretyczna moc jest na poziomie 2400 W. Wychodziło jakieś 400–500 W przy takim mocno zachmurzonym niebie.

Dokupiłem jeszcze kilka paneli, kilka słów na ich temat będzie później. Jest to zapięte do inwertera, który działa w off-gridzie i będzie dodatkowo doładowywał akumulator. Kupiłem sześć takich: raz, dwa, trzy, cztery, w sumie sześć.

To wszystko do tej pory działało bez problemów. One nie są przykręcone, nie odleciały przez rok, nic się z tym nie stało. Dokładam kolejne sześć i teraz będzie sześć plus sześć, razem dwanaście. Dwanaście po czterdzieści kilka wolt. Wychodzi, że niby będzie prawie że na styk. Troszeczkę więcej matematyki opowiem później, jak już sobie siądę do komputera.

Natomiast będę chciał je połączyć w jeden string. Wydaje mi się, że one wszystkie pójdą całkiem na płasko. Zimą był problem z odśnieżaniem tamtych paneli, z tego względu, że gdy zdrapywałem z nich śnieg, to robiła mi się taka kupka w tym miejscu na dole i był problem z ogarnięciem tego, z pozbyciem się tak, żeby faktycznie była ta produkcja. Zresztą tutaj, jak się zrobiło dwadzieścia parę centymetrów śniegu, to to już na tyle przesłaniało panel przy niskim słońcu, że produkcji było prawie zero. I było dosyć dużo zabawy.

A teraz prawdopodobnie zrobię to tak, że będzie nie dwa pustaczki, tylko będzie jeden pustaczek podparty, z tej strony też podparty, i będą sobie leżały całkiem na płasko. Bo teraz, tak jak jest, one będą dawały całkiem niezłą produkcję. A ponieważ tych paneli i tak będzie za dużo w stosunku do możliwości falownika, bo falownik jest 3,3 kW, a paneli razem wyjdzie około 4,8 kW z teoretycznej mocy maksymalnej, natomiast to będzie przycinanie po stronie natężenia prądu. Dlatego też i tak nie pójdzie mi z pełną mocą, więc nie ma sensu tych paneli układać prostopadle bezpośrednio do promieni słonecznych.

Więc jeżeli będą łapały to słońce, które będzie pod pewnym kątem, to i tak podejrzewam, że pójdzie z pełną mocą do tych 3,3 kW. Natomiast będzie to dosyć dobrze łapało światło rozproszone. Dwanaście paneli już powinno dać jakieś w miarę sensowne, nawet rozproszone, ilości energii. Więc za chwilę to zacznę przerabiać, troszeczkę więcej sobie przy tym popracuję i zobaczymy, co mi z tego wyjdzie.

No dobra, już się poukładałem z myślami. Więc raz, dwa, trzy, cztery. Tu są cztery, tutaj jeszcze są te dwa nadprogramowe. I jednak koncepcja jest taka, że raz, dwa, trzy i tutaj jeden przełożymy w to miejsce. Tu są raz, dwa, trzy i ten przełożymy też w to miejsce. A tutaj będą sobie również cztery leżały, dokładnie tak samo jak na tamtych. Czyli ta agrowłóknina, taka plastikowa. Trochę, co prawda, jest to lekko wkurzające, bo krety tam mają używanie i to dosyć solidne, ale za to trawa aż tak nie przerasta. Chociaż jak widać, tu w paru miejscach próbuje lekko wystawać.

I dokładnie to samo zrobię tutaj, i to będzie połączone. Tutaj idzie sobie pyk w tę stronę, tu pójdzie, tu pójdzie do tego, i tutaj sobie kabelek wróci do rury. Rura już częściowo wkopana, idzie do domu. A to wszystko dlatego, że tu mamy linię i to jest linia od tutejszego odkurzacza. O tym odkurzaczu trochę więcej w którymś tam z kolejnych filmów, coś tam już dawno, dawno temu zacząłem nagrywać, natomiast czasu na to wszystko nie ma.

Dobra, czas się brać za robotę i zaraz jakaś kolejna dogrywka.

No i co mi z tej mojej matematyki wyszło? Już dwa dni później coś mi nawet wyszło, to wszystko pospinane. I teraz kilka słów na ten temat, co tu dokładnie mamy i dlaczego.

Teraz mam dwanaście paneli. One są wpięte do falownika on-gridowego, który jest wpięty jako mikroinwerter do falownika hybrydowego, w sensie off-gridowego. Magazyn energii do tego jest zapięty.

I teraz tak. Tu było zapiętych, o, tak jak ten panel tutaj, ten taki najbrudniejszy, to jest panel Jinko. I to Jinko było w liczbie sztuk pięciu. To jest dokładnie moduł JKM405M, nieważne, o co tam dokładnie chodzi. 405 W maksymalnej mocy, napięcie jest 30 V maksymalnej pracy ciągłej i 37 V na open circuit, i mamy tutaj 13,5 A i 13,8 A przy zwarciu.

Natomiast tutaj jeszcze występował ten full black, który jest panelem troszeczkę innym. Poleciało kilka sztuk na ścianę. I tutaj mamy akurat 34,41 V i 11 A, i 12,3 A kolejnych parametrów dla STC.

No i to trzeba było wszystko jakoś tak spiąć, żeby nie przesadzić. Postanowiłem, że tutaj wcisnę od czterech do sześciu paneli w całości. Natomiast zależy mi na jak największym uzysku ilości energii, a niekoniecznie na piku. Z tego względu, żeby po prostu nie męczyć baterii, bo wolę mieć to troszeczkę bardziej rozciągnięte, niż jednostkowo ładować z pełną mocą baterie.

Natomiast to miało być zapięte do SOFAR SOLAR 3300 jednofazowego. I tam parametry mamy od 50 do 550 V, jeśli chodzi o pracę MPPT. 550 nie wolno przekraczać, więc trzeba było to jakoś wszystko zmieścić. Maksymalna moc to jest 12 A pracy ciągłej. Wobec tego trzeba było to tak policzyć, żeby to się wszystko zapięło.

Miałem kilku kandydatów do tego wszystkiego i tutaj się akurat posłużyłem już wsparciem w postaci przerośniętego, półinteligentnego kalkulatora, jakim są modele sztucznej inteligencji. Pomogły mi w matematyce, żeby się nie bawić w Excelu w tym wszystkim. Bo najlepiej by było wtedy sobie tak policzyć napięcia tego plus tych, które tutaj były pozapinane, zsumować to wszystko, zobaczyć, jak to będzie pracowało, wyliczyć średnie możliwości tego całego zestawu, to jest około 2400 W, i później spróbować dołożyć cztery panele takie, sześć paneli takich, tutaj cztery takie, jeszcze inne sześć innych, i zrobić to tak, żeby to się wszystko mi nie wysmażyło.

No i co mi wyszło z tej matematyki, to zaraz wam przedstawię. Tylko żeby to pokazać, to będę musiał sobie usiąść do komputera. Więc z tą matematyką może za chwilę.

Natomiast tutaj po partyzancku trochę zrobione, ale powiem wam, że ta konstrukcja, która tutaj jest, została akurat dołożona teraz, ale jest praktycznie taka sama jak tutaj. To są po prostu dwa pustaczki, jakaś deska, położone panele, niczym nie przykręcane. I to mi już działa ponad rok, zasila mi magazyn. I pomimo tego, że tutaj jest dosyć otwarty teren i bywa, że mocno wieje, to nic. Ani razu żaden panel nie próbował odlecieć, nie próbował uciekać. Nawet się niespecjalnie poprzesuwały od samego wiatru. Gdzieś tam w tym rzędzie, o tutaj, ten jeden panel swego czasu — tutaj się ta szczelina odrobinkę zwiększyła, tutaj się zmniejszyła. Natomiast nic poza tym.

Kable się znajdują bezpośrednio pod spodem. Chociaż niestety tutaj nie zrobiłem tego dobrze i czekam, aż to mi się wszystko usmaży. Bo przewód, który sobie wlatuje, wlatywał tutaj, szedł tędy, przeskakiwał na ten, aktualnie już trzeci rząd, i była taka pętla. Coś, czego nie powinniśmy robić. Natomiast pomimo tego, że było kilka burz w pobliżu — przy tych większych burzach zdarzyło mi się, że dwa razy po prostu wyłącznikiem, rozłącznikiem na falowniku, tym rozłącznikiem DC, po prostu rozpiąłem to fizycznie — to nic się w związku z tym nie zdarzyło.

Jak na razie mam tam zapięte dodatkowe zabezpieczenia. Nie pamiętam, jak one się tam nazywają, te iskrowniki, te co mają odprowadzić nadmiar napięcia w razie czego w dół. Ale nic się nie stało. Do tej pory żaden z tych iskrowników nie wywalił, falownik działa prawidłowo, nic się nie zepsuło. Wiem, że to może być kwestia szczęścia. Natomiast pomimo tego, że jest ta pętla, to oczko zrobione, to to działa. Natomiast wiem, że to powinienem akurat poprawić, bo szkoda by było uszkodzić falownik od jakiegoś takiego wyładowania, i to faktycznie będę musiał lekko przemeblować.

Poza tym taka konstrukcja pod panele wydaje mi się, że jest wystarczająca, jeżeli macie miejsce odsunięte od domu. Bo gdyby się jakieś problemy zaczęły robić, to wolałbym, żeby to nie było bezpośrednio przy samym domu, bo tutaj jednak ta podatność na ewentualne uszkodzenia jest nieco większa. Jeśli nie macie miejsca, gdzie bardzo, ale to bardzo mocno wieje, to myślę, że to jest wystarczające.

Tym bardziej że w tej chwili taki panel — te panele, które kupiłem, to jest ten, ten i cały ten rząd — ja je kupowałem po 250 zł za sztukę. Nowe oczywiście, brutto, z paragonem. Nie jakieś lewizny czy ściągane gdzieś, wszystko z podatkami. To sześć takich paneli to jest koszt 1500 zł. A niestety konstrukcja pod to potrafi być zdecydowanie droższa. Dlatego jeśli szukamy czegoś takiego tańszego, to wydaje mi się, że jest to wystarczające.

Nie wiem, tutaj możecie akurat podzielić się swoimi komentarzami, co na ten temat sądzicie. Czy ktoś miał jakieś problemy z tak rozłożonymi panelami. Chętnie usłyszę wasze opinie.

A teraz siadam do komputera, tak żeby pokazać wam mniej więcej tę matematykę, dlaczego wybrałem te panele i dlaczego jest ich tyle.

No dobra, i tutaj siadamy na chwilę do komputera. I kilka tabelek teraz, na których miałem okazję popracować. Korzystałem tutaj ze wsparcia oczywiście LLM. Warto korzystać z tych narzędzi, natomiast trzeba brać poprawkę na to, że one mogą się mylić, więc warto również weryfikować to, co dostajemy.

Natomiast tak na szybko wrzuciłem sobie zdjęcia z tabliczek znamionowych z jednego i z drugiego panela. Przedstawia się to tak, jak właśnie macie na ekranie. Czyli mamy tutaj zarówno napięcia jałowe, napięcia pracy, prądy zwarciowe, prądy pracy, sprawność, tolerancja mocy. No i tutaj pracowaliśmy w okolicach 180, 200 do 220 V, mniej więcej w zależności od tego, co się działo z temperaturą.

Oczywiście te informacje z temperaturą są na kolejnych tabliczkach. Tym razem już nie bezpośrednio na samej tabliczce, tylko trzeba było poszukać już dokumentacji, która znajduje się na stronach producenta, oczywiście po modelach. No i tutaj mamy informacje o tym, jak się będzie zachowywała moc, jak się będzie zachowywało napięcie i natężenie w stosunku do temperatury.

Chciałem maksymalnie wykorzystać napięcie na tyle, na ile mogę, tak żeby też nie przesadzić. I tutaj przy okazji przeliczone jeszcze dodatkowe wartości napięć. Widzimy, że na przykład dla panelu Jinko standardowe napięcie to jest 37 V przy STC, natomiast przy minus 20 widzimy, że już to może być nawet 41, prawie 42 V. Z Risenami jest dosyć podobnie, ten wzrost napięcia jest dosyć wysoki. Warto tutaj sobie brać poprawkę, dobierając panele w taki sposób, żeby właśnie tych paneli nie było napięciowo za dużo wtedy, kiedy zaświeci dobre słoneczko, a będzie bardzo niska temperatura, czyli styczeń, luty. I tutaj poprosiłem model, żeby zwrócił uwagę właśnie na te parametry, na to zachowanie przy konkretnych temperaturach.

No i pierwsze, co zrobiłem, to wskoczyłem sobie na OLX. I na tym OLX znalazłem najtańsze panele w hurtowni, z której ja zazwyczaj korzystam. Tutaj akurat wypadła Dębica, bo całkiem niedaleko ode mnie. Sortowanie oczywiście po cenie. No i wpadły tam w sumie trzy lub nawet cztery panele. Jedno to Canadian, drugie to Tongwei, trzecie to DAH, czwarte to LONGi.

No i poprosiłem oczywiście, żeby sobie model pobrał szczegółowe parametry tych paneli w cenach, które są dla mnie akceptowalne. I wskazałem, że chciałbym zakupić od czterech do sześciu paneli, bo taki mam w tej chwili budżet. Natomiast zależy mi na maksymalnym uzysku. Przy czym trzeba brać poprawkę jeszcze dodatkowo właśnie na to, że moc maksymalna falownika to jest zaledwie 3300 W. Więc te teoretyczne dwanaście razy 400 W, dające 4800 W, to nie u mnie, to nie przejdzie. Trzeba było zwrócić uwagę, żeby ten uzysk był jak największy.

Plus jeszcze mu wskazałem, żeby wziął pod uwagę dodatkowo kąt. Około azymut 230, wskazałem tam 20 stopni. Natomiast później, jak sobie tak jeszcze przeliczyłem, to się okazuje, że na tych dwóch pustaczkach, gdy sobie leżą te panele, to jest zaledwie 16 stopni, więc troszeczkę mniej. Do światła rozproszonego okej, natomiast na samą zimę jest to dosyć słaby kąt. Być może, że jeszcze przed zimą będę coś myślał na ten temat, nie wiem, zobaczymy. Na razie to jest tak, jak leży, to będzie sobie dalej leżało.

No i z tych wszystkich jego wyliczeń wyszło mi tutaj kilka takich informacji. Mogę zastosować sześć Canadianów, sześć Tongwei, pięć Canadianów, pięć DAH-ów i cztery LONGi, i one się jeszcze mieszczą w napięciach przy tych minus 25 stopniach. Natomiast trzeba zwrócić uwagę na to, że na przykład te panele Tongwei przy minus 25 mają 530 V — to znaczy sumarycznie, razem z tamtymi poprzednimi — natomiast jeszcze doliczając tę ewentualną tolerancję, to mamy 546 V. No, jakakolwiek tutaj inna partia czy coś takiego, to mogłoby się okazać, że przekroczy 550, i falownik może się czasem usmażyć.

Przy Canadianach trochę mało, ten uzysk był mniejszy, widzimy 3990. Mogłoby być pięć DAH-ów, ale ten uzysk też jest niższy w stosunku do sześciu Canadianów. Canadiany się ładnie tutaj mieściły, natomiast DAH-y i LONGi, ponieważ mają niższe natężenia pracy, to one by powodowały, że te moje aktualne Riseny i te Jinko musiałyby pracować na niższym natężeniu, więc mamy tutaj jeszcze dodatkową stratę. Dlatego też właśnie te Canadiany zakupiłem.

No i te Canadiany mają tabliczkę znamionową, tak jak tutaj prezentuję chyba po raz drugi. Aktualnie jest sześć tych Canadianów, pięć sztuk Jinko, jeden Risen, razem spięte, podpięte do falownika 3300 W. No i bardzo to póki co ładnie pracuje.

Dajcie znać, czy też robicie takie kombinowane stringi, jak liczycie, czy na coś jeszcze nie zwróciłem uwagi, na co powinienem. Na razie jestem z tego zestawu zadowolony, w dobrych pieniądzach.

Docelowo prawdopodobnie to pójdzie na pionową ścianę, czyli będą pod kątem 90 stopni. Chciałbym je wstawić na ogrodzenie, żeby właśnie zimą łapać jak najwięcej tego słońca, które się tylko pojawi. Nie wiem jeszcze, co z tego zrobię. Natomiast samo ogrodzenie mi tutaj póki co nie pomaga, bo mam siatkę leśną, więc na tym raczej nie zawieszę. Ale będę musiał się jeszcze zastanowić, czy tam nie zrobić czegoś sztywniejszego i właśnie w ten sposób nie zamontować tych paneli.

Na dzisiaj tyle. W planach jest jeszcze kilka filmów, mam nadzieję, że uda mi się je dosyć szybko dograć, doskładać i opublikować. A na dzisiaj to tyle. Trzymajcie się, hej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *